BODY

Detoks kofeinowy – moje doświadczenie

Odkąd pamiętam jestem wielką miłośniczką kawy i wszystkiego co związane z jej smakiem i aromatem. Towarzyszyła mi podczas przygotowań matury, w sobotnie zimne poranki czekając na przystanku autobusowym w drodze na uczelnię oraz przygotowując różnego rodzaju projekty w miejscu pracy.

Przez pierwsze lata mieszkania w Warszawie pracowałam w kilku warszawskich kawiarniach, gdzie parzyłam kawę w ekspresie, aeropressie oraz dripie. Kawa była moim życiem i za tamtych czasów potrafiłam jej wypić naprawdę dużo. 6 kaw dziennie to była normalka! A to trzeba było spróbować czy espresso jest nieprzypalone lub wypróbować nową odmianę ziaren. Zmiana pracy, zaowocowała zmianą nawyków i przejściem na kawę z ekspresu lub rozpuszczalną. Prawdziwi bariści nie uznają kawy rozpuszczalnej, ale cóż jak się nie ma co się lubi…  Wtedy wypiłam do 3 kaw dziennie, zazwyczaj z mlekiem, którego również obecnie nie piję.

 

Detoks kofeinowy –  moje doświadczenie

Przyszedł jednak taki moment, że zaczęłam mocno zastanawiać się czy rzeczywiście potrzebuję kawy… Przełomowe okazało się założenie aparatu na zęby, który z racji transparentnych zamków, bardzo szybko łapał kolory spożywanych posiłków (sic!). Ortodontka bez skrupułów oznajmiła mi, że jeżeli będę dalej spożywać kawę i herbatę w takich ilościach (herbaty piję bardzo dużo) to mój aparat estetyczny pozostanie tylko z nazwy.

Drugim powodem była chęć zmiany nawyków. Chciałam sprawdzić jak będę się czuć, czy rzeczywiście kawa uzależnia i czy rzucenia będzie takie trudne jak rzucenie palenia.

W rezultacie nie piję kawy kofeinowej od 5 miesięcy. Oczywiście zdarza mi się wypić normalną kawę od czasu do czasu i nie widzę w tym nic złego. Jednak kiedy czuję się zmęczona kawa nie jest pierwszą rzeczą po którą sięgam.

Odkąd nie spożywam kofeiny jakość snu uległa znacznej poprawie, nie jestem nerwowa (kawa potrafi nas nakręcić) oraz moje zęby i aparat nada utrzymują wyjściowy odcień.

Dlaczego warto zrobić detoks kofeinowy?

  • Kofeina tak jak alkohol czy papierosy uzależnia. Jeżeli masz poczucie, że nie potrafisz wytrzymać dnia bez kawy to znak, że warto zrobić taki detoks.
  • Kawa, jeden z najpopularniejszych napojów kofeinowych barwi zęby nadając im nieestetyczny żółtawy odcień. W połączeniu z papierosami to mieszanka wybuchowa.
  • Wykluczenie kofeiny sprawi, że jakość snu ulegnie poprawie, a problemy z zasypianie znikną.
  • Eliminacja kofeiny powoduje obniżenie ciśnienia krwi w szczególności u osób mających problemy z nadciś
  • Lepsze samopoczucie, brak gwałtownych spadków i wzrostów energii spowodowanych brakiem oraz dostarczaniem kofeiny.
  • Kawa ma działanie zakwaszające organizm, co może objawiać się bólami głowy, brakiem energii, nerwowością, suchością skóry, itd. Eliminacja kofeiny jest dobrym krokiem w kierunku odkwaszenia organizmu i przywróceniu mu równowagi alkalicznej.
  • Detoks kofeinowy pomoże w walce ze stresem, ponieważ spożywanie kofeiny powoduje wydzielanie hormonów stresu, czyli adrenaliny i kortyzolu, które są odpowiedziane za utrzymywanie nas „w stanie gotowości”. Zamiast sztucznie stymulować, lepiej się zrelaksować 😊

 

Jak zacząć detoks kofeinowy?

Jeżeli planujesz eliminację kofeiny, a pijesz więcej, niż dwie filiżanki kawy dziennie polecam robić to stopniowo. Warto początkowo ograniczyć spożywanie do 1-2 filiżanek dziennie, a następnie zrezygnować z niej całkowicie.

Detoks kofeinowy jak każdy inny detoks jest szokiem dla organizmu i potrzebuje on czasu na przestawienie się na nowy tryb działania.

Przez pierwsze półtora tygodnia mojego detoksu borykałam się z silnymi bólami głowy, ospałością i dużym rozdrażnieniem. Objawy wystąpiły po około 48 godzinach od wypicia ostatniej kawy z tym, że ja nie wypijałam więcej, niż dwie kawy dziennie.

Po tym okresie objawy ustąpiły, a moje samopoczucie uległo znacznemu poprawieniu. Chęć wypicia kawy również nie wróciła.

Przed rozpoczęciem detoksu kofeinowego warto pamiętać, że nie tylko kawa zawiera kofeinę. Zawierają ją również:

  • Herbata czarna
  • Herbata zielona
  • Napoje gazowane
  • Yerba mate
  • Kawa bezkofeinowa (!)

 

Co pić zamiast napojów kofeinowych?

Tak naprawdę możliwości jest bardzo dużo:

  • Wody owocowe przyrządzone własnoręcznie. Moja ulubiona to mięta, ogórek i cytryna.
  • Soki owocowe, smoothie oraz herbaty ziołowe i owocowe z pewnością pomogą Wam przetrwać pierwsze dni detoksu.

 

Jeżeli macie jakieś pytania chętnie pomogę 😊

 

 

6 thoughts on “Detoks kofeinowy – moje doświadczenie”

  1. Bardzo ciekawy post szczególnie dla takiej kawomaniaczki jak ja 😀 Od września prowadzę bloga kawowego i niestety nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Uwielbiam jej smak, eksperymentuję, wymyślam nowe przepisy. Jednak staram się nie przesadzać. Piję jedną normalną kawę dziennie i czasem wieczorem zbożową jak nowy pomysł w głowie nie może czekać do kolejnego dnia. Stety lub niestety nie mogę całkiem porzucić kofeiny. Mam bardzo niskie ciśnienie i ciągle przysypiam. Jeśli masz jednak jakieś zdrowsze pomysły na dodanie sobie energii to chętnie poczytam 😀

    1. Dziękuję za miłe słowa <3
      Ja też kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez kawy 🙂 Co do niskiego ciśnienia mam ten sam problem. Dobrze działa poranny rozruch, bieganie albo ćwiczenia. Podobno dobrze działają napary z ziół.
      Chętnie zajrzę na Twojego bloga <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *