MIND

„Manufaktura codzienności”, czyli splot historii z życia Joanny Matusiak

O życiu, o momentach dobrych i złych, pełnych miłości i tęsknoty, o prostych przyjemnościach, wartościach, wdzięczności i pasji. O tym właśnie przeczytacie w Manufakturze codzienności

Zwolnij

Ta książka to lekarstwo na bezrefleksyjne życie przepełnione pośpiechem. To zachęta do zwolnienia tempa, docenienia tu i teraz i podziękowania za to co było. Bo tak naprawdę szczęście ukryte jest w małych momentach i autorka udowadnia, że rzeczywiście tak jest. Można je znaleźć w zapachu chleba unoszącego się w domu o poranku lub w kawie wypitej na tarasie w niedzielne popołudnie.

W „Manufakturze codzienności” znajdziecie mnóstwo inspirujących cytatów i historii, które warto zapisać, zaznaczyć lub poddać natychmiastowej analizie. I choć książkę czyta się szybko to na siłę chce się zwalniać, by móc nacieszyć się jej treścią. „Manufaktura codzienności” to również książka o związkach i różnych obliczach miłości, tej partnerskiej rodzicielskiej jak i do samego siebie.

Czytając tę książkę czuje się to przyjemne ciepło na sercu, wynikające ze świadomości, że ktoś, kto to tworzył te treści pisał je prosto z serca.

Zbiór pięknych słów

Jest kilka fragmentów, które wyjątkowo zapadły mi w pamięć i pomyślałam, że warto by było je tu przytoczyć:

„Zawsze gdy spotyka mnie coś złego czy niemiłego zadaję sobie pytanie: czy to jest personale? Skierowane wobec mnie osobiście? Czy może wywołane innymi okolicznościami, emocjami, sytuacją drugiej osoby? Oddzielam człowieka od sprawy. I wiecie, co jest odkrywcze? Prawie zawsze znajduję powody często niemające związku ze mną, czasami można wytłumaczyć innych ich frustracjami”

Czytając ten fragment pomyślałam, że to wspaniała praktyka, która może pomóc uporać się ze zbytnim zadręczaniem się opinią innych i braniem wszystkiego do siebie. W ten sposób można uwolnić się od niewygodnych myśli, analizowania i nadmiernego krytycyzmu wobec samych siebie.

Kolejny fragment to coś dla osób, które lubią zamartwiać się na zapas, bo przecież zawsze się znajdzie coś co może zaprzątać nam głowę. Ksiądz Kaczkowski widzi sprawę następująco:

„Nie zamartwiaj się cały dzień; jeśli już musisz, wyznacz sobie na to w ciągu dnia jedną godzinę wtedy to rób, resztę dnia się uśmiechaj”

Warto spróbować już dziś i sprawdzić na własnej skórze czy rzeczywiście działa.

I ostatnia, najważniejsza na zakończenie:

„Nie obrażaj w myślach samego siebie, bo jak ty możesz, to może też każdy inny człowiek”

Wewnętrzny krytyk był, jest i zawsze będzie wewnątrz nas ale to od nas zależy czy dopuścimy go do głosu. Miłość i szacunek do samego siebie to trudna sztuka, ale warta zachodu. Bez tego ciężko o rozwój, odrywanie nowych horyzontów i przekraczanie własnych granic.

Spotkanie autorskie

Już w 25 stycznia w Empik Manufaktura w Łodzi oraz 1 lutego w Warszawie (Empik Arkadia) odbędzie się spotkanie autorskie z Joanną Matusiak.

 

Manufaktura codzienności, J.Matusiak,, Wydawnictwo Sensus, Gliwice 2018

6 thoughts on “„Manufaktura codzienności”, czyli splot historii z życia Joanny Matusiak”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *