Najlepsze kosmetyki do pielęgnacji w 2017 roku

Choć 2017 już za nami, na moim blogu zabrakło kosmetycznego podsumowania roku. Jeżeli jesteście ciekawi jakie 5 kosmetyków do pielęgnacji skóry i włosów znalazło się na mojej TOP liście, zajrzycie do poniższego posta. 

Ubiegły rok był rokiem kosmetycznych eksperymentów i z całą pewnością mogę stwierdzić, że poszerzyłam moją wiedzę na temat pielęgnacji skóry. Do moich rytuałów pielęgnacyjnych wprowadziłam wieloetapowe oczyszczanie twarzy (więcej informacji tutaj), masaż twarzy oraz jogę twarzy. Zaczęłam również oczyszczanie skóry twarzy kwasami i jestem bardzo zadowolona z efektów, gdyż pomogły mi one uporać się z drobnymi wypryskami na czole oraz zaskórnikami w okolicy nosa i brody.

Ważnym elementem pielęgnacji skóry okazały się również kosmetyki na które trafiłam przypadkiem lub zdecydowałam się pod wpływem wielu pozytywnych opinii w sieci

Poznajcie TOP 5 kosmetyków, które skradły moje serce i poprawiły jakość mojej cery i włosów


       Płyn galeniczny do mycia ciała i higieny intymnej No. 7, Alba 1913

Z opisu wynika, że to żel do mycia ciała oraz do higieny intymnej, ale mi zdecydowanie służy jako żel do mycia twarzy. Dzięki bogatej kompozycji olejów świetnie nawilża, usuwa resztki makijażu i pozostawia miłe uczucie „gładkiej skóry”. Alba 1913 tworzy kosmetyki z myślą „Healthy is beautiful” które służą zarówno ciału jak i duchowi (zapach jest naprawdę wyjątkowy).

Woda różana, Evree

Dlaczego wcześniej nie odkryłam tego produktu! Używam jej zarówno rano i wieczorem,  zaraz przed nałożeniem makijażu oraz po jego zmyciu, gdy skóra jest dokładnie oczyszczona. Pozostawia uczucie nawilżonej i odświeżonej skóry. Ponadto woda różna ma właściwości ujędrniające i uelastyczniające skórę oraz działa przeciwstarzeniowo – czyli to, co my kobiety wprost uwielbiamy! Co więcej, atomizer ułatwia aplikację tworząc przyjemną mgiełkę orzeźwiającą skórę.

Krem koloryzujący, Origins

Nigdy wcześniej nie miałam żadnego z produktów Origins, ale pozytywne opinie na temat Ginzing SPF 40 Energy skłoniły mnie do jego zakupy. Wysoki filtr latem to podstawa więc nie miałam wątpliwości, że pod tym względem spełni on moje oczekiwania. Jest to krem lekko koloryzujący, który delikatnie kryje i rozświetla skórę. W „no make up day” sprawia, że wygląda się nieco bardziej wyjściowo, plus zapewnia on wysoką ochronę w postaci filtra SPF 40, który jest przydatny nawet zimą. Uwielbiam ten krem za gęstą konsystencję, zapach oraz wydajność. Zdecydowanie mój nr. 1 na najbliższe miesiące.

White Agafia szampon i odżywka

W tym roku testowałam wiele produktów do włosów. Skusiłam się na szampon i odżywkę Kérastase, ale nie zrobiły one na mnie większego wrażenia. Miałam etap z produktami Davines (m.in. OI Roucou Oil, które pachnie bosko i również działa super), generalnie eksperymentom nie było końca. Przypadkiem w jednym z osiedlowych(!) sklepów trafiłam na produkty z serii White Agafia. Wcześniej używałam balsamu do włosów Babuszki Agafii oraz maseczek do twarzy, które również polecam. Jednak ta seria nie była mi znana. Wybrałam szampon rokitnikowy, który nadaje włosom objętości i puszystości oraz odżywkę łopianową wzmacniającą włosy. Oba produkty są genialne! Mało tego! Włosy muszę myć codziennie, ale dzięki White Agafia myję je co drugi dzień! Brzmi to śmiesznie, ale to duża różnica i oszczędność czasu, którego zawsze mi brakuje rano. Skład, zapach, konsystencja i cena zasługują na 10/10. W drogerii kupicie szampon i odżywkę z tej serii za około 12-15 zł, ale obserwujcie promocje, ponieważ udało mi się zrobić zapasy dla siebie i mamy dzięki rabatom z Kontigo (cena za szampon to około 7,50zł). Bardzo polecam, gdyż ze względu na cenę=jakość jest to produkt wart wypróbowania.

Peelingi DIY

Robienie własnych kosmetyków to pewność składu oraz frajda😊 Odkąd odkryłam domowe peelingi, nie muszę się martwić, że zabraknie mi produktu akurat wtedy, gdy będę go potrzebować. Szybkie w wykonaniu, aromatyczne i bardzo nawilżające, bo na bazie oleju kokosowego. Inspirację znajdzie tutaj.

Jestem bardzo ciekawa, jakie produkty na stałe włączyły się do  Waszych rytuałów pielęgnacyjnych? Chętnie wypróbuję coś nowego 😊

 

Share: