Noworoczne postanowienia, czy to ma sens?

Czy Was też dopada przednoworoczna gorączka i poczucie, że koniecznie musicie wyznaczyć sobie cele na Nowy Rok? Co zrobić, aby rzeczywiście wytrwać w postanowieniach i nie zrezygnować w pierwszych tygodniach? Jeżeli chcecie się dowiedzieć, czytajcie dalej.

Mnie osobiście postanowienia noworoczne stresują i sprawiają, że czuje się niekomfortowo. A przecież nie o to chodzi! Przymus i poczucie obowiązku to prosta droga do porażki i demotywacji na pierwszej prostej. Zatem jak pozbyć się tej presji i wejść w nowy rok z uśmiechem i chęcią wdrożenia długoterminowych zmian?

Tu i teraz

Dlaczego nie zaczniesz dziś? W ostatnim dniu tego roku. Mały krok znaczy wiele, zarówno dla naszej głowy, jak i przyszłych planów. Mała zmiana sprawia, że czujemy się o “krok do przodu” oraz mamy poczucie, że zrobiliśmy coś dla siebie i w kierunku spełnienia marzeń. Zastanów się co możesz zrobić już dziś, aby być krok bliżej do swojego celu.

Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Theodore Roosevelt

 

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia. Wiadomo nie od dziś. Trzeba chcieć i działać. Prosta matematyka. Te dwa składniki dają piękne rezultaty, ale nie zawsze od razu. Trzeba czekać cierpliwie na pierwsze efekty. I właśnie to jest najtrudniejsze. To zazwyczaj nas łamie. Nie lubimy czekać, taka jest ludzka natura.

Aby przełamać momenty kryzysu typu „ile muszę jeszcze czekać na efekty?” warto:

  • Nagradzać się za małe sukcesy: wyjściem do kina, nową książką lub czymś co sprawi Wam radość
  • Zwolnić tempo. Szybko nie znaczy dobrze (w większości przypadków). Zazwyczaj narzucając sobie szybkie tempo, szybko opadamy z sił i rezygnujemy. Chcąc rzucić palenie, warto zacząć od ograniczania ilości wypalanych papierosów dziennie, zamiast rezygnować zupełnie z palenia z dnia na dzień.
  • Medytować. Serio. Moje tegoroczne odkrycie i szczerze polecam. W słabszych momentach (stres w pracy, zmęczenie, demotywacja) zamykam się w pokoju, zakładam słuchawki i znikam na 15-20 minut. Nieco więcej pisałam na ten temat tutaj.
  • Zapisywać postępy. Każda mała zmiana ma znaczenie, dlatego warto zapisywać osiągane wyniki. Na początku stycznia możesz przebiec jedynie 3 km, a już w lutym biegniesz 5 km bez żadnego problemu. To, co zapiszesz pomoże Ci obserwować progres i docenić zachodzące zmiany, nawet te małe.
  • Pomyśleć o 92% osób, które nie realizują swoich postanowień. Czy naprawdę chcesz znaleźć się w tym gronie? Wydaje mi się, że lepiej należeć do 8% które dzielnie dążą do swojego celu i osiągają go mimo wysiłku i przeszkód.
  • Porozmawiać z kimś bliskim. W momentach zwątpienia to właśnie rozmowa może pomóc odzyskać motywację i chęć do działania.
 

Nie potykają się tylko Ci, co stoją w miejscu

 

I najważniejsze, podziękuj sobie za ten rok. Za to, co już dokonałeś, za zdobyte doświadczenie i momenty warte zapamiętania. Za osoby, które pojawiły na Twojej drodze i za te które pojawią się w nowym roku.

Ja ten rok kończę z poczuciem satysfakcji i świadomością, że czas zakasać rękawy i sięgnąć po kolejne marzenia. Miewałam dużo momentów zwątpienia, ale na szczęście bliskie mi osoby wiedziały jak naprowadzić mnie na właściwe tory. Dziękuję za motywację i słowa wsparcia, bez Was nie byłoby tego bloga.

W 2018 roku życzę Wam siły i motywacji do działania oraz osób, które autentycznie potrafią się cieszyć z Waszych sukcesów i będą wsparciem bez względu na wszystko. Niech ten rok będzie wyjątkowy, pełen miłości i pasji oraz momentów wartych zapamiętania.

 

Share: